Czy jesteś kompatybilny seksualnie ze swym przyszłym partnerem? Jak ważne jest dopasowanie w seksualności dla Twego małżeństwa i czy ma to duże znaczenie? Czy pomoże Ci to założyć szczerze szczęśliwe małżeństwo? Dzisiejsze ideologie twierdzą, iż pary powinny współżyć przed ślubem i mieć dobry związek seksualny zanim powiedzą sobie “tak”. Nie chcesz przecież wiązać się z kimś, z kim nie jesteś dobrany seksualnie, prawda?

Takie pragnienie może być szczere, lecz zderza się z rzeczywistością. Ten sposób myślenia przyniesie w rzeczywistości odwrotny rezultat i zniszczy Twe przyszłe małżeństwo. Poniżej przedstawiona rozmowa była z pewną młodą damą i pokazuje ona dlaczego tak jest.

Ja: Jestem rekolekcjonistą, który uczy między innymi na temat miłości i związków. Podróżuję i rozmawiam z ludźmi o tym, jak mogą znaleźć prawdziwą miłość i kogoś na stałe. Mówię też o przeszkodach, które uniemożliwiają im jej odnalezienie. Rozmawiam o randkach, zaręczynach, seksie, małżeństwie i wielu rzeczach, które często są w naukach omijane.

Kobieta: Też jestem Katolikiem lecz twierdzę, iż ważne jest by uprawiać seks przed ślubem! Czy ktoś chciałby poślubić kogoś, z kim w ogóle nie spał? Na pewno nie. Skąd miałbyś wiedzieć czy jesteście kompatybilni?

Ja: Rozumiem więc z tego, iż ludzie są jak samochody. Trzeba wypróbować człowieka by sprawdzić, czy jest kompatybilny, czy warto go nabyć. Jeżeli nie, to oddajesz go tak jak każdy produkt, który nie spełnia Twych oczekiwań.

Ona: No cóż… Hmm… OK. Gdy tak to ujmujesz… nigdy przedtem tak o tym nie myślałam.

Ja: To jest właśnie mój problem z takim sposobem myślenia. Ludzie to nie samochody. Posiadają uczucia, nadzieje, marzenia i nie powinni być traktowani jak martwe rzeczy, któryvh można się pozbyć wedle naszej woli. Gdy nie smakuje nam jedzenie, wyrzucamy je. Gdy nie spodoba się jakaś piosenka, zmieniamy stację. Gdy nie działa samochód, jedziemy innym na próbę. Jest to tak okropne traktowanie żywych, oddychających istot ludzkich.

Sądzę również, iż pomocnym może okazać się przemyślenie tego co napiszę. Większość tego, co buduje małżeństwo to nie seksualność. Około 99% tego czym jest małżeństwo to nie seksualność. Nawet jeżeli uprawiasz seks codziennie, jest to jedynie ułamek tego, czym jest małżeństwo. Krótko mówiąc, kompatybilność seksualna nie jest tym, na czym powinieneś się skupiać wybierając przyszłego małżonka. O tyle ważniejszych jest tyle innych aspektów.

Przykładowo, czy jesteście zgodni co do poglądów, kwestii moralnych, hierarchii wartości? Są to tylko niektóre z głównych powodów nieszczęścia w małżeństwie. Brak odpowiedniej komunikacji, nie zaś niedobranie się seksualnie, stanowi podstawy do rozwodu. Znacznie bardziej przydatne do zbudowania szczęśliwego małżeństwa jest znalezienie osoby, na której można polegać, chętnej się poświęcić w trudnych sytuacjach, wiernej, stawiającej Ciebie oraz rodzinę przed własnymi egoistycznymi potrzebami, pracowitej, cnotliwej, bez destrukcyjnego charakteru. Bycie najlepszymi przyjaciółmi jest znacznie ważniejsze niż bycie dobranymi partnerami w łóżku.

Wszystkie podane aspekty są tak znacznie większej wagi gdyż to one pomagają budować trwałe, szczęśliwe małżeństwa. Osoby skupiające się na seksualności tęsknią najczęściej za tymi innymi, niezbędnymi cechami.

Ona: Rozumiem o czym mówisz. To naprawdę ma sens! [Chwilę nad tym się zastanawia. Potem ma jeszcze jedno pytanie] A czy sądzisz, iż seks w małżeństwie jest w ogóle ważny?

Ja: Jak najbardziej! Nade wszystko w małżeństwie ważna jest jednak miłość. Seks i miłość to dwie różne sprawy. Może on być  wyrażeniem głębokiej, już istniejącej, miłości  (tak przynajmniej powinno być). Namacalną oznaką miłości między dwojgiem małżonków, dlatego więc seks przed ślubem jest zakłamaniem. W czasie zawierania ślubu patrzysz małżonkowi w oczy i werbalnie, przed Bogiem, obiecujesz oddać całego siebie już na zawsze, na dobre i na złe, w chorobie i zdrowiu, aż do śmierci. Później, za każdym razem gdy uprawiacie seks, odnawiasz tę obietnicę miłości złożoną na ołtarzu, lecz nie słownie, a ciałem. Ciało mówi językiem, niewypowiedzianym językiem, bezwarunkowej miłości. Seks to więc nie tylko podniecenie lecz święta intymność.

Chodzi głównie o to: jeżeli szczerze kogoś kochasz, poślubisz go bez względu na to sprawy seksualne. Miłość jest miłością, bez względu na seks. Nawet jeśli życie seksualne na początku nie jest aż tak dobre, to cóż… macue całą resztę życia razem by rozwijać piękne, cudowne i satysfakcjonujące współżycie oparte na miłości, nie zaś użyteczności. Jeżeli twój związek rzeczywiście polega na miłości, ta osoba będzie dla ciebie wszystkim bez względu na te sprawy. To brak miłości traktuje ludzi jak przedmioty, próbuje ich tylko dla seksu, a potem pozbywa się ich jeśli i kiedy przestaną się podobać.

Ona: [Momentami zszokowana nowym sposobem myślenia] Wow! To całkiem inne podejście i ma ono dużo sensu. Myślę też, że jest ono o wiele piękniejsze! Nie mogę się doczekać by porozmawiać o tym z moim chłopakiem.

Ja: Świetnie! Pomodlę się za ciebie! (uśmiecham się) Trzymaj się.

Na tym kończymy rozmowę.

Można mówić dużo więcej o pięknie miłości i związku oraz o powodach dla których tak wiele małżeństw i związków się dziś kruszy. Dąż do miłości! Prawdziwej miłości, a nie jej podróbki.