Czy utraciłeś wiarę? A może czujesz, iż właśnie ją tracisz, lub znasz osobę zmagającą się z tym? Jest dużo przyczyn, z jakich ludzie tracą wiarę, mają trudności w relacji z Bogiem albo wiara po prostu w nich wygasa. W owym artykule damy kilka pomocnych rad jak odzyskać swoją wiarę oraz w jaki sposób rozwiązać związane z tym problemy, z którymi się zmagasz.

Wiara to nie uczucie!

Pierwsza ważna informacja to zauważenie, iż ​​wiara to nie uczucie. Innaczej to ujmując, Twe emocje nie zawsze są wiarygodne. Czy masz dylemat, bo nie wiesz czy szczerze czujesz, iż wierzysz w Pana Boga? Zamiast skupiać się na tym uczuciu, wybierz wiarę opierająca się o dowody. Tak jak i miłość, wiara to też dojrzały wybór.

Podam przykład. Jeżeli pewnego dnia bierzesz ślub, to dlatego, że wiesz, że dana osoba jest odpowiednia dla Ciebie, zawsze będzie Cię kochać, poświęci się dla Ciebie i Twojego dobra, nawet kiedy to jest ciężkie. Wiesz o tym, iż będzie cudownym współmałżonkiem, pomocnym w wychowywaniu dzieci, całując je wieczorami na dobranoc.

W małżeństwie jednak jest wiele najważniejszych wzlotów, a jak i wiele najniższych upadków. Będą dni gdy myślisz, że to niemożliwe by kogoś kochać bardziej, ale też przyjdą dni rozmyślania nad tym, czy w ogóle podjęło się słuszną decyzję o ślubie. Podkreślam zatem, iż uczucia nie zawsze są wiarygodne. Przychodzą i odchodzą, nieustannie się zmieniając. Prawda jednak jest niezmienna.

Miłość jest decyzją, wyborem. Jeśli byśmy określali miłość przez pryzmat tego co w danej chwili czujemy, pary rozwodziłyby się bez przerwy, a potem znowu pobierały. W  rzeczywistości jednak jedne z największych aktów miłości mogą się zdarzyć kiedy mąż czy żona nie czuje na sobie blasku słońca oraz szczęścia, lecz decyduje się wznieść nad swoje nastroje oraz uczucia by uhonorować przysięgi złożone na ołtarzu. Najwięcej prawdziwej miłości okazujesz kiedy się na to decydujesz pomimo braku ochoty. Miłość jest wyborem, świadomą decyzją!

Podobnie jest z wiarą! Zastosuj tę analogię do Twojej relacji z Panem Bogiem. Tak jak małżonkowie nie powinny uzależniać losów swego małżeństwa czy miłości od tego jak się w danej chwili czują, nawet gdy uczucie miłości zaczyna znikać na jakiś czas, tak też my nie powinniśmy zezwolić by od naszych uczuć zależało istnienie Pana Boga lub utratę naszej wiary. Jest czas gdy łatwo jest być mocno przywiązanym do wiary, kiedy indziej natomiast przychodzi to z trudem. Czasami Bóg sprawdza nas by zobaczyć, czy pozostaniemy wierni nawet gdy myślimy, że Go przy nas nie ma. Jest dużo różnorakich powodów dla których nasza wiara się chwieje, co będzie rozwinięte w tym, co jest napisane poniżej.

Dlaczego według Ciebie chwieje Ci się wiara?

Czy wiesz dlaczego Twoja wiara się chwieje? Poświęć chwilę na szczerą refleksję. Zobacz czy zdajesz sobie sprawę co jest głównym powodem (albo powodami) tej chwiejności. Jeżeli umiesz wskazać na konkretną przyczynę, możesz zazwyczaj wyrwać ten korzeń, zbadać go i dać sobie z nim radę.

Przykładowo, czy inni krytykują Cię za wiarę? Czy ktoś z Ciebie drwi? Czy inni ludzie wmawiają Ci, że Boga nie ma? Czy zdanie innych osób wkrada Ci się umysłu i przynosi wątpliwości?

Jeżeli tak, to odpowiedź jest prosta. Musisz po prostu pouczyć się na temat swej wiary i poznać właściwe odpowiedzi. Poczytaj artykuły na tej stronie albo odwiedź nasz kanał YouTube, na którym możesz znaleźć wspaniałe zasoby, które wytłumaczą zagadnienia wielu Twoich wątpliwości.

Mnóstwo informacji jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego, do którego jest darmowy dostęp przez Internet. Tak dobrze jest móc sprawdzić co Kościół tak naprawdę uważa na temat tego, o co ludzie często pytają bądź co myślą i mówią o naszej wierze. Gdy jesteś dobrze poinformowany na temat własnej wiary, łatwiej jest pokonywać tego rodzaju przeszkody i wszystko zaczyna mieć sens. Poszukaj już dziś na temat swych wątpliwości na sprawdzonych katolickich stronach internetowych albo w rzetelnych katolickich książkach i pójdziesz w dobrym kierunku.

Jak wygląda Twoje życie modlitewne?

Żądamy teraz następne ważne pytanie: czy codziennie się modlisz? Jeżeli nie modlisz się zbyt często albo całkiem przestałeś się modlić, tym bardziej jeżeli nie uczęszczasz do Kościoła, naturalnie nie poczujesz bliskiej obecności Pana Boga, ani tego, że w ogóle istnieje. Gdy mąż nigdy nie widuje swej żony, spędzając czas z innymi pięknymi kobietami, nie poczuje się już blisko małżonki. Żeby zaczerpnąć wody, zawsze trzeba podejść do Źródła.

Nie poczujesz się blisko nikogo, z kim nie spędzasz swego czasu. Odmówienie Ojcze nasz czy Zdrowaś Maryjo nie wystarczy. Chodzi o potrzebę głębokiej relacji z Panem Bogiem.

Jeżeli tak wygląda Twoje życie, odpowiedź jest prosta. Módl się! Módlcie się głęboko. Poświęć czas na Różaniec, czytanie Pisma Świętego i/albo zwyczajnie rozmawiaj chwilę z Bogiem co wieczór. Nie odklepuj modlitwy. Wyobraź sobie Go blisko Ciebie, wizualizuj Go i mów od serca, a nie rozumem.

Co zrobiłbyś gdybyś przegapił drogę? Jechałbyś w złą stronę? Czy zawróciłbyś przy pierwszej okazji? Jeżeli oddaliłeś się od Pana Boga, zawróć tak szybko, jak się da i zacznij od niwa życie modlitewne. Ono Ci pomoże.

Ból oraz cierpienie.

Kolejny powszechny problem to to, że  może się w Twym życiu coś nie układać. Często zastanawiamy się jak Bóg może nas kochać skoro zezwala na to, aby działy się bolesne rzeczy. Może się nieraz wydawać, że On nas nie słyszy. Może zmarł ktoś, z kim byłe bardzo blisko. Być może zdarzyła się jakaś katastrofa w życiu Twoim lub kogoś Tobie bliskiego. W dzisiejszych czasach można zastanawiać się gdzie jest Bóg. Czasami ludzie czują, że cierpią mocniej niż ludzie wokół, w związku z czym zaczyna im się chwiać wiara.

Oczywiście nie wszyscy. Są tacy, którzy biegną do Boga w czasie prób. W swym bólu lgną ku Niemu i Mu ufają. To cudowne! Miejmy nadzieję, że wszyscy będziemy mieć takie podejście. Inni natomiast podczas ciężkich wydarzeń zastanawiają się gdzie jest Bóg. Jeżeli się z tym zmagasz i jest to główny powód kryzysu Twojej wiary, to z tym właśnie musisz się uporać.

Możesz poprosić innych o pomoc i zdecydowanie musisz modlić się więcej niż kiedykolwiek, nawet kiedy nie przychodzi to łatwo. Pan Bóg wie co czujesz, nie lękaj się więc z Nim o tym porozmawiać! Przy wątpliwościach musimy modlić się i uczyć bardziej niż kiedykolwiek.

Błogosławiona Małgorzata z Costello urodziła się kulawa i została uwięziona przez rodziców, bo jej nie lubili. Na koniec została przez nich zabrana do odległej krainy i porzucona. Tak micno cierpiała i może i miała powód by być złą na Pana Boga za tę niesprawiedliwość. Jednak tym bardziej zwróciła się do Boga, modląc się mocno i często. Wiara była jedynym tym, dzięki czemu przetrwała, a Bóg potężnie zadziałał w jej życiu. Lewitowała, pomagała innym, a nawet czyniła cuda! Biegnij do a nie od Boga w czasie życiowych burz!

A może nie masz powodu.

Być może nie ma w Tobie żadnej przyczyny. Może nie przychodzi Ci na myśl żaden powód Twych zmagań co do wiary. Być może ciężko Ci w to uwierzyć, lecz konkretna przyczyna nie istnieje. Jeżeli zajrzałeś przebadałeś serce, sprawdziłeś sumienie, a wciąż nie znajdujesz powodu, to może być jeszcze inny przypadek. Czasami kusi diabeł, a czasami próbuje nas sam Bóg po to by sprawdzić naszą wiarę, w której trzeba wytrwać. Czy będziesz wierny Bogu kiedy On będzie to sprawdzał?

Nasza wiara może tak naprawdę bardzo się umocnić jeżeli wytrzymamy trudnych okolicznościach, gdy wcale nie jest łatwo czuć się blisko Pana Boga. On wie, że walczymy i jest bliżej niż zdajesz sobie z tego sprawę. Wiem o tym z własnych chwil mroku. Czasami może się wydawać, iż ciemność nie ma końca, ale zawsze ma o ile tylko pozostaniemy wierni. Nie zbaczaj z drogi. Bądź cierpliwy. Jezus jest wciąż przy Tobie!

Możesz myśleć sobie jak to możliwe lub dlaczego miałby być. O tyle łatwiej jest wierzyć gdy czujemy się świetnie i mamy ekscytujące doświadczenia oraz spotkania z Panem Bogiem. Czujemy wtedy, że On tam jest, bo życie jest przepełnione błogosławieństwami, pocieszenia i wzmacniających chwil, ale przecież nie może tak być cały czas.

Spróbuj spojrzeć na to porównując do tego gdy rodzice dają nam trochę własnej przestrzeni byśmy się rozwijali kiedy dojrzewamy. Bóg również czasami robi krok w tył i daje nam też trochę własnej przestrzeni. Gdy mama przestała Ci wiązać sznurówki, czy pomyślałeś, że przestała o Ciebie dbać, czy też byłeś dumny z tego, że potrafisz teraz robić to samodzielnie? Czy gdy Pan Bóg pokłada w Tobie zaufanie, iż duchowo „sam zawiążesz sznurówki”, wciąż będziesz w Niego wierzyć? Jest to czas by powiedzieć: „Panie Boże, nigdzie nie idę, nigdzie się nie wybieram, dalej będę się modlić, wciąż będę z Tobą iść, nawet gdy wydaje się to dla mnie nie mieć sensu. Nawet jeżeli w tym momencie jeszcze niezupełnie Cię rozumiem. Wytrwam, bo w Ciebie wierzę”. To jest wyraz pięknej i doskonałej wiary. Możemy wychwalać Boga w ciężkich momentach, podobnie jak nadal możemy okazywać miłość w związkach i w małżeństwie, nawet gdy nie mamy na to chęci.

Nie poddaj się!

Na pewno już zauważyłeś, że bez względu na przyczynę, prostą odpowiedzią na zachowanie wiary jest kontynuacja modlenia się oraz uczenie się na temat swojej wiary. Gdy kochasz Pana Boga to będą momenty walki, gdyż duchowa walka jest rzeczywistością. Uzbrój się, poucz się o swojej wierze, szukaj nieustannie, uzyskuj odpowiedzi na pytania, które masz, oglądaj nasze filmy YouTube by zaczerpnąć inspirację, wchodź na rzetelne katolickie strony internetowe. Czytaj katolickie książki oraz te na temat istnienia Boga, takie jak te, które napisałem. Możesz zadawać pytania w komentarzach do tego artykułu.

Módlcie się więc, uczęszczajcie do Kościoła, czytajcie Biblię, zdobywacie wiedzę na temat naszej wiary i nie zniechęcajcie się! Gdy robimy pranie, do samego końca cyklu pralki wszystko jest w chaosie i bałaganie, lecz na końcu jest czyste. Będą takie właśnie trudnosci oraz niepewności lecz one się skończą. Po burzy zawsze jest słońce, a jeżeli pozistaniesz blisko Pana Boga, Twoja wiara powróci silniejsza niż kiedykolwiek.

 

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania albo konkretne problemy, wątpliwości czy trudności, z którymi się spotykasz, napisz do nas, a my odpowiemy. Niech Cię Pan Bóg błogosławi!