Czy katolikowi wolno randkować z ateistą? Tem artykuł pochodzi od widza na naszym kanale YouTube, który zadał takie właśnie pytanie.

Zapytała: Mój chłopak nie wierzy w Boga. Co mam uczynić? Czy wolno mi randkować z ateistą?

Być może i Ty masz takie pytanie. Być może podoba Ci się osoba niewierząca lub masz takiego przyjaciela.

Rozpocznijmy od paru pytań. Jak ważna jest dla Ciebie wiara? Jeżeli nie praktykujesz wiary, nie żyjesz nią czy nie idziesz za Panem Bogiem, jakie ma to znaczenie? I tak wtedy żyjesz jak osoba niewierząca.

Jednak gdy wiara jest dla Ciebie znacząca, zapytaj siebie: dlaczego chcesz randkować z ateistą, a nie z innym katolikiem? Po co wiązać się z kimś kto nie wierzy nawet w istnienie Boga, nie zaś z kimś, kto pójdzie z Tobą w tej podróży wiary, budując Cię?

Czy uważasz, że spotykanie się z ateistą jest tym, czego naprawdę chcesz? Czy może uznajesz, że idziesz na kompromisy? Przemyśl to chwilkę. Tylko dlatego, że ktoś Ci się podoba i dobrze się dogadujecie, nie znaczy to od razu, że ​​musicie się wiązać.

Czy umawianie się z ateistą pomoże ci dostać się do nieba, czy może przeszkodzić?

Katolicy a ateiści.

Zapomnijmy na chwilę o przykładzie wyznania. Pomyśl o kims kto uwielbia wędrówki, sporty ekstremalne i spędzanie czasu na powietrzu. Kupuje odpowiedni sprzęt, czyta blogi na temat wędrówek i słucha podcastów na powietrzu.

Później zaczynają spotykać się z kimś kto nie lubi wychodzenia z domu czy przebywania na zewnątrz. Uważa też, iż przygody na świeżym powietrzu są niebezpieczne czy złe.

Gdy wezmą ślub, nie będą też na świeżym powietrzu chować swoich pociech, choć być może pozwolą na to swojej drugiej połowie. To czego ten człowiek najmocniej pragnął to bratnia dusza, która dzielić będzie z nim zamiłowanie do natury. Nagle zdaje sobie sprawę z tego, iż będąc z tą osobą, przekreśla swe marzenie i resztę życia będzie musiał spędzić sam by nadal robić to co uwielbia.

Jest tak też w sprawach duchowych. Nie wybieramy tego kto nam się podoba, lecz pociąg do kogoś i chemia nie świadczą o tym, iż ktoś jest do nas dopasowany i owocny dla naszej duszy czy też odpowiedni by zakładać z nim rodzinę. Trzeba rozważać na temat związków długoterminowo.

Co będzie gdy pewnego dnia kogoś poślubisz? Nie przeszkadzałoby Ci gdyby Twój wybranek nie podzielał Twrj wiary i miłości do Pana Boga? Być może nawet nie wspierałby Cię w Twych przekonaniach na dłuższą metę.

Na pewno są ateiści, którym nie przeszkadza czyjeś praktykowanie wiary. Może nawet czasami pójdą do Kościoła by Cię wesprzeć. To jest jednak najlepsza z możliwych opcji w takiej sytuacji. Może jednak się to okazać bardziej zawiłe.

Co jeżeli zmęczą ich Twe rzekonania i będą próbować Cię od nich oddalić? Dużo ludzi rozwiodło się z takiego właśnie powodu. A co jeśli dojdą do tego dzieci? Któregoś dnia zapytają: „Mamo, dlaczego tato nie wierzy w Pana Boga?”; „Mamo, dlaczego tatuś nie idzie z nami do Kościoła?”

Co na to odpowiedz i jak im wytłumaczysz to, iż ich ojciec nie wierzy zasiewając tym samym w nich ziarno takich przekonań? Pewne jest wtedy ich zagubienie co do wiary. Czy nie przeszkadzałoby Ci takie zagubienie we własnej rodzinie? Ponadto jest cała lista sprzecznych wartości na temat seksualności, tematu dzieci czy znaczenia Kościoła.

Czy nie wolisz kogoś, kto dzieli Twą wiarę, może podnisic Cię w wędrówce ku niebu i kto szedłby z Tobą ramię w ramię w katolickiej wierze?

Typowa lekcja życia jaką propaguje psychologia polega na tym, by ludzie znaleźli osobę z tymi samymi podstawowymi wartościami. Jednym z najczęstszych powodów rozwodów są sprzeczne przekonania religijne.

Dla tych właśnie powodów radzimy Katolikom wiązanie się z innymi praktykującymi Katolikami. Wspiera tę postawę też wieloletnia tradycja naszego Kościoła. Z tych i wielu innych przyczyn radzimy nie randkować z ateistami. Nie będą Ci towarzyszyć w Twej podróży w wierze. Cel małżeństwa to uświęcenie współmałżonka i prowadzenie go ku niebu.

Warto zaznaczyć, że ateiści to niekoniecznie źli ludzie. Są tacy, co wiodą dobre, moralne życie. Nie dzielą jednak z Tobą tej samej wiary czy podstawowych przekonań. Wiązanie się z kimś, z kim “nie nadajesz na tych samych falach” może okazać się wielkim błędem, a po ślubie byłby to błąd nie do odwrócenia.

Jeżeli wiara katolicka jest dla Ciebie bardzo ważna, możesz kolegować się z ateistą, lecz do zawarcia małżeństwa znajdź proszę kogoś innego. Kogoś, kto będzie razem z Tobą wędrował do nieba. Kogoś, kto pomoże Ci urastać w świętości i zbliżać się do Pana Boga.

Wybierz takiego małżonka, co pomoże Ci do nieba dotrzeć zamiast być przeszkodą do osiągnięcia tego celu!